Cześć… Mam na imię Bubu.
Urodziłem się we wrześniu. Nie w ciepłym domu. Nie na miękkim kocyku.
Tylko na wysypisku śmieci, 70 km od Warszawy.
Na początku było zimno. Bardzo zimno.
Było też strasznie i samotnie.
Jednak gdy przyszły największe mrozy, ktoś wyciągnął mnie i moje rodzeństwo z tego miejsca.
Dzięki temu… żyję. ❤️
Dziś mieszkam w domu tymczasowym.
Mam swoją kanapę. Mam miseczkę. Mam człowieka, który mnie głaszcze.
I każdego dnia uczę się, jak wygląda normalne, bezpieczne życie.
Teraz już wiem:
🐾 że jedzenie pojawia się regularnie (i bardzo tego pilnuję 😄)
🐾 że ludzka ręka nie robi krzywdy — tylko daje ciepło i spokój
🐾 że kuweta to bardzo ważna sprawa (jestem w niej mistrzem!)
🐾 że można zasypiać bez strachu
Jestem grzecznym i mądrym chłopcem.
Wciąż uczę się świata, ale bardzo się staram.
Przede wszystkim chcę być czyjś. Taki naprawdę. Na zawsze.
Nie chcę już wracać do zimna, głodu i samotności.
Chcę mieć swojego człowieka.
Kogoś, kto powie: „Bubu, jesteś w domu”. 🏡
BUBU jest pod opieką Fundacji TyMMMczasy z siedzibą na warszawskich Bielanach.
Zobacz też inne koty do adopcji.

